|
|
 |
Przyroda wokół pasiek
 Robinia Lepka fot. Zbigniew Kotłowski |
Robinia - Wspaniałe drzewo pożytkowe i dekoracyjne
Wszystkim smakoszom miodów odmianowych
znany jest z pewnością miód akacjowy. Ma on
jasną barwę, charakteryzuje się bardzo delikatnym
smakiem oraz tym, że długo nie krystalizuje.
Powstaje dzięki mozolnej pracy pszczół
zbieraczek, które przynoszą do ula nektar wydzielany
przez kwiaty robinii akacjowej. Gatunek
ten zwany inaczej grochodrzewem, a potocznie
po prostu białą akacją, jest obok lipy
jednym z najlepszych rodzimych drzew miododajnych.
RODZAJ Robinia obejmuje 4 gatunki
występujące w Ameryce Północnej
i Środkowej. W Polsce powszechnie
spotykana jest robinia akacjowa (Robinia
pseudoacacia L.), która masowo
występuje również na południu Europy,
głównie na Węgrzech i w Rumunii.
Do zalet tego gatunku zaliczyć
można przede wszystkim niskie
wymagania glebowe. Nie bez znaczenia
pozostaje również fakt, że robinia
współżyje z bakteriami brodawkowymi
i ma zdolność wiązania wolnego
azotu z powietrza. Nadaje się
więc na wszelkiego rodzaju nieużytki
o słabych piaszczystych glebach,
do umacniania stromych zboczy,
nasypów, wyrobisk piaskowych, itp.
Znaczenie robinii jako rośliny przeciwdziałającej
erozji terenów górskich docenili Koreańczycy i ponad
sto lat temu sprowadzili ją do swego
kraju. Obecnie, z racji tego że ponad
80% jego powierzchni to tereny górzyste,
stała się tam główną rośliną
pożytkową. We wszystkich wymienionych
wyżej krajach pszczelarze zbierają
wspaniały miód robiniowy. Warto
więc przyjrzeć się bliżej z pszczelarskiego
punktu widzenia temu gatunkowi
i poznać jego niewątpliwe
walory.
 Robinia włochata fot. Zbigniew Kotłowski |
Robinia akacjowa jest drzewem
dorastającym do 25 m wysokości.
Daje ona odrosty korzeniowe, co jest
jej naturalnym sposobem rozmnażania.
Z tego też względu leśnicy traktują
robinię jako gatunek niepożądany
w zwartych kompleksach leśnych.
Tolerują ją natomiast na obrzeżach
lasów i w pasach przydrożnych. Drzewo
to ma ciemną, głęboko spękaną
korę. Młode pędy mają przekrój kanciasty,
są gładkie lub nieco owłosione
i wytwarzają przylistkowe ciernie.
Liście złożone z kilku do kilkunastu
nieparzystych listków rozwijają się na
wiosnę dość późno, co jest uważane
za wadę tego gatunku. Wszystkie niekorzystne
i mniej pożądane cechy robinia
rekompensuje w okresie kwitnienia.
Wytwarza kwiaty typu motylkowatego,
białe z żółtą plamką na żagielku,
zebrane w luźne grona długości
do 20 cm, które wydzielają bardzo
przyjemny i intensywny zapach.
Jej kwitnienie przypada przeważnie
na przełom maja i czerwca lub na początek
czerwca. W tym czasie w Polsce
rozpoczyna się okres pożytków
głównych, których nadejście sygnalizuje
zakwitanie takich roślin pożytkowych
jak właśnie robinia czy malina
i koniczyna biała. Mimo że w tym
czasie pszczoły mają zapewniony dostatek
pożytków, to bardzo chętnie
wybierają robinię, jeśli tylko znajduje
się ona w pobliżu pasieki.
 Robinia Lepka fot. Zbigniew Kotłowski |
Robinia oferuje bowiem pszczołom
bardzo duże ilości nektaru, wabiąc
je jednocześnie niezwykle przyjemnym
zapachem kwiatów wyczuwanym
także przez, jakże niedoskonały
przecież, węch człowieka. Wystarczy,
że zakwitnie choćby jedno
małe drzewo robinii, a już jego zapach
roznosi się po okolicy, dostarczając
człowiekowi przyjemnych wrażeń
i informując jednocześnie owady
pszczołowate o obfitym pożytku.
Drzewa robinii kwitną bardzo obficie,
jeżeli tylko przymrozki w drugiej
połowie maja nie uszkodzą pąków
kwiatowych. W latach z przymrozkami
zakwitają jedynie nieliczne egzemplarze.
Jeżeli przymrozki nie wystąpią
- tak jak przez ostatnie trzy
lata - to w zależności od warunków
pogodowych kwitnienie drzew robinii
trwa od 9 do 14 dni. Okres kwitnienia
jest bardzo krótki, ale na południu
Europy, w Rumunii i na Węgrzech
oraz w Korei pszczelarze potrafią
wykorzystywać różnice w porze
kwitnienia między południem
kraju a północą i wędrują z pasiekami,
podążając w ślad za obfitym pożytkiem
robiniowym. Wówczas trwa
on znacznie dłużej, nawet do 4 tygodni,
a pszczelarze czasem kilkukrotnie
odwirowują miód z plastrów. Jest
to możliwe, ponieważ nektar podczas
ciepłej słonecznej pogody ma
dość wysoką koncentrację cukrów
(średnio 40-50%, a często około
60%), więc pszczoły potrzebują niewiele
czasu, by go zagęścić do wymaganej
w miodzie zawartości wody
około 20%. O jakości takiego miodu,
głównie o zawartości enzymów,
wolę się nie wypowiadać i zostawiam
to specjalistom od badania jakości
produktów pszczelich. Na szczęście
problem ten nie dotyczy polskich
miodów robiniowych.
 Robinia akacjowa fot. Janusz Pudełko |
Wróćmy jednak do biologii kwitnienia
tej wspaniałej rośliny miododajnej. Pojedyncze kwiaty robinii
rozkwitają w ciągu całej doby, tzn.
nowe kwiaty pojawiają się również
w nocy, ale główna ich masa rozkwita
w dzień. Żyją około 4-5 dni. Wydzielanie
nektaru rozpoczyna się już
w pąku i trwa przez pierwsze 3 dni
życia kwiatu. W następnych dniach
nektaru w kwiatach ubywa stopniowo,
ale bardzo powoli i w kwiatach
zwiędniętych, nie odwiedzonych
przez owady, znajduje się jeszcze
około 50% całkowitej ilości cukrów
wydzielonych w nektarze. 10 kwiatów
wydziela w ciągu swojego życia od 12
do 22 mg cukrów. W klimacie cieplejszym
ilości cukrów są nieco wyższe,
bo od 14 do 30 mg z 10 kwiatów.
Zakładając, że koncentracja nektaru
wynosi 50%, jeden kwiat dostarcza
od 2,5 do 6 mg surowca miodowego,
czyli nektaru. Nic więc dziwnego,
że na kwitnących drzewach robiniowych
nie słychać brzęku pszczół.
Kwiaty jednodniowe nie są jeszcze
masowo odwiedzane przez pszczołę
miodną, ponieważ duża sztywność
płatków kwiatu (korony) nie pozwala
owadom dostać się do głęboko ukrytego
nektaru. W naszych badaniach
kwiaty jednodniowe dostępne dla
owadów zawierały około 80% tej ilości
cukrów, jaką stwierdzano w kwiatach
izolowanych w tym samym wieku.
Dopiero kwiaty 2-3-dniowe, które
przy ciepłej pogodzie zwykle tracą
już turgor, mają nektar bardziej dostępny
dla pszczoły miodnej. Wówczas
może ona sięgać do nagromadzonego
wcześniej nektaru. Przy tak
dużych porcjach nektaru z jednego
kwiatu pszczoły teoretycznie potrzebują
odwiedzić od kilkunastu do kilkudziesięciu
sztuk, by napełnić sobie
wole. Przy innych gatunkach pszczoła
w tym celu musi zajrzeć nawet do
kilkuset kwiatów. W związku z tym
zbieraczki spędzają na jednym kwiecie dużo czasu, aby najpierw, czasem
z wielkim trudem, dostać się do nektaru,
a potem wyssać jego dużą porcję.
Tym sposobem poznaliśmy już tajemnicę
cichej pracy pszczół na kwiatach
robinii. Jednak jej efekty możemy
zobaczyć dopiero w ulu. Podczas
pełni kwitnienia robinii, przy sprzyjającej
pogodzie, rekordowe dzienne
przybytki ula na wadze sięgają nawet
10 kg. Przy takich przybytkach zbiór
miodu rzędu kilkudziesięciu kilogramów
z rodziny nie wydaje się zbytnio
szokujący. Tak wysokie zbiory miodu
robiniowego uzyskiwano na Ukrainie.
W warunkach Polski, gdzie robinia
nie występuje w zwartym drzewostanie
(poza lasem robiniowym
w Cigacicach), wielkości te są odpowiednio
niższe i bardzo zależne
od pogody. We wspomnianym lesie
o powierzchni około 150 ha przy obsadzie
10 rodzin pszczelich na 1 ha
dzienne przybytki wziątku w ulu wynosiły
w kulminacyjnym okresie około
6 kg, a zbiory miodu wahały się od
7 do 25 kg.
 Robinia Lepka fot. Zbigniew Kotłowski |
Podsumowując, Robinia pseudoacacia
jest jednym z naszych najcenniejszych
pod względem miododajności
i zapachu kwiatów gatunków.
Poza tym jest to drzewo o wybitnie
pionierskim charakterze, bardzo odporne
na suszę. Rosnąć może nawet
na suchych piaskach, wiąże azot z powietrza
i daje odrosty korzeniowe, co
decyduje o wysokich walorach tego
gatunku jako rośliny zapobiegającej
erozji luźnych gleb. Należy zadbać
więc o to, aby w naszej okolicy nie zabrakło
robinii akacjowej, co przyniesie
korzyści zarówno dla krajobrazu,
jak również dla pszczół ze względu
na jej wysoką wartość pożytkową.
Należałoby jeszcze wspomnieć
o innych gatunkach robinii dostępnych
w szkółkach z materiałem nasadzeniowym.
Mam na myśli bardzo
dekoracyjny gatunek, robinię lepką
(Robinia viscosa Vent.). Jest to drzewo
mniejsze od robinii akacjowej, o koronie
kształtu kulistego. Jej młode
pędy są ciemnowiśniowe, błyszczące
i lepkie, pokryte bardzo drobnymi
włoskami. Kwiaty typu motylkowatego
podobnie jak u robinii akacjowej
zebrane są w zwisające, zwarte grona
liczące średnio po 20-30 kwiatów.
Mają one barwę od bladoróżowej,
prawie białej, do ciemnoróżowej.
Kwitnie bardzo obficie z początkiem
czerwca. Jej niewątpliwym walorem
dekoracyjnym jest fakt powtarzania
kwitnienia w sierpniu. Kwiaty robinii
lepkiej nektarują bardzo dobrze, lepiej
niż robinii akacjowej. W naszych
badaniach uzyskiwano średnio, w zależności
od roku badań, od 46 do
63 mg cukrów wydzielanych w nektarze
z 10 kwiatów. Można więc powiedzieć,
że jeden kwiat robinii lepkiej
wydziela prawie dwa razy tyle cukrów
co kwiat robinii akacjowej. Niektórzy
pszczelarze twierdzą, że kwiaty
te są zbyt sztywne, aby pszczoła
miodna mogła skorzystać z tak obfitego
źródła nektaru. Jednak w trakcie
obserwacji okazało się, że w kwiatach
nieizolowanych nektaru nie
było, musiał więc być pobrany przez
owady. Należy zgodzić się z twierdzeniem,
że bardzo gęste i zwarte grona
robinii lepkiej stanowią spore utrudnienie
dla owadów sięgających do
kwiatu po nektar, ale fakty świadczą
o tym, że przeszkoda ta jest przez nie
pokonywana.
Na zakończenie wypada jeszcze
przedstawić mniej znany u nas gatunek
z rodzaju Robinia. Jest to robinia
szczeciniasta, inaczej włochata (Robinia
hispida L.). Naturalnie występuje
ona jako krzew do 1,5 m wysokości,
ale u nas przeważnie szczepiona
jest na podkładce z robinii akacjowej.
Młode pędy pokryte są długimi
szczecinkami o czerwonawym
zabarwieniu. Kwiaty zebrane są po
kilka w krótkich gronach. Gatunek
ten charakteryzuje się największymi
kwiatami wśród prezentowanych
oraz najciemniejszą, ciemnoróżową
barwą kwiatów. Są one bez zapachu,
lecz nie możemy jeszcze powiedzieć,
czy wydzielają nektar, ponieważ gatunek
ten nie był pod tym kątem przez
nas badany. Jako drzewko dekoracyjne
jest z pewnością atrakcyjna.
Można pokusić się o stwierdzenie,
że wymienione gatunki mogą łatwo
ze sobą się krzyżować, jeżeli tylko
okresy ich kwitnienia pokrywają
się ze sobą, stąd różne odcienie
kwiatów robinii lepkiej i różny stopień
owłosienia pędów, a także pewne
trudności w uzyskaniu sadzonek
dobrze powtarzających cechy form
rodzicielskich. W szkółkarstwie na
szeroką skalę stosuje się szczepienie
i jest to najpewniejszy sposób uzyskania
pożądanej formy. Nie ulega
jednak wątpliwości, że warto dołożyć
choć trochę starań, aby upiększyć
najbliższą okolicę, a tym samym
wzbogacić pożytki pszczele, sadząc
wybrane egzemplarze któregoś z zaprezentowanych
gatunków.
dr Zbigniew Kołtowski
Zakład Zapylania Roślin ISK
|
|